Oddział Zamknięty, Obudź się: We need your help!

  • I can comment on it

  • I know the meaning

  • I can review it

  • I can translate it

Skip to video »
Genre not found
Artist not found
Album not found
Song not found
Obudź się
by Oddział Zamknięty

Przyjaciel mój wyjeżdżał,
Mówił do mnie: masz tu klucze.
Przez ten czas, jak mnie tu nie będzie,
Możesz mieszkać z nią, u mnie.

Wyjechał i nie było go
Przez tydzień, może dłużej.
Nie zamieniłbym tych paru dni
Za żaden skarb, za nic.

W trasy brałem ją.
Koncerty, później cichy hotel.
Obiad w mlecznym barze,
Spacer po bulwarze z nią, razem.

Autokar czeka, wiosło kładę,
Siadam w miękki fotel.
To były najpiękniejsze chwile.
Nie zapomnę ich, nigdy.

Moi przyjaciele mówią mi:
Bracie, co ci jest?
Nie żałuj nic.
Wyobraź sobie, że to był tylko sen.
Obudź się i z nami chodź,
Skończyła się już noc.

Gorący piasek parzy,
Oprócz nas na plaży pusto.
Zwariowana kąpiel w morzu
Do utraty sił.

Wieczory pełne marzeń,
Przeżytych wcześniej wrażeń mnóstwo.
Nie zamieniłbym tych paru dni
Za żaden skarb, za nic.

Moi przyjaciele mówią mi:
Bracie, co ci jest?
Nie żałuj nic.
Wyobraź sobie, że to był tylko sen.
Obudź się i z nami chodź,
Skończyła się już noc.
Skończyła się już noc.

Była przy mnie, nie myślałem
O kłopotach wcale.
To były najpiękniejsze chwile,
Nie zapomnę ich, nigdy.

Teraz trochę więcej piję,
Trochę więcej palę.
O, tak. To były najpiękniejsze chwile,
Nie zapomnę ich, nigdy.

Moi przyjaciele mówią mi:
Bracie, co ci jest?
Nie żałuj nic.
Wyobraź sobie, że to był tylko sen.
Obudź się i z nami chodź,
Skończyła się już noc.
Skończyła się już noc.

Contributed by Jack P. Suggest a correction in the comments below.
To comment on specific lyrics, highlight them

More Videos