Genre not found
Artist not found
Album not found
Song not found

Eye Contact
J A Marczak Lyrics


We have lyrics for 'Eye Contact' by these artists:

crisaunt Baby that eye contact you give me got me feelin…
Dan Andriano in the Emergency Room Up with the sun as these windows rattle I see a…
Edward Ka-Spel Toothpaste on his collar There were creases in his shirt …
Electric Six Call me a lover or call me a lion Call me…
Juice WRLD Mm, look me in my eye She don't wanna look me…
Like David I still see you washing your hands. Things aren't like that.…
Ocean Wisdom Ay, ay, ay Advice, bruddah want advice That's pressure on m…
OneUs Cosmic 찰나의 짜릿한 달콤한 순간 자꾸만 시선 집중하게 돼 난 아무 예고 없이 이끌려가…
ONEUS (원어스) Cosmic 찰나의 짜릿한 달콤한 순간 자꾸만 시선 집중하게 돼 난 아무 예고 없이 이끌려가…
stayMellow I wont be making eye contact With you at this party Im…
Thea Sofie I'm awake getting dark But I see no colours I'm so scared Bu…
William Eye contact has just disappeared The phone chord is the only…
원어스 (ONEUS) Cosmic 찰나의 짜릿한 달콤한 순간 자꾸만 시선 집중하게 돼 난 아무 예고 없이 이끌려가…

The lyrics can frequently be found in the comments below or by filtering for lyric videos.
Most interesting comments from YouTube:

Julita

Mój ziomo w pierwszej LO zjarał Amsterdam pierwszego września
Po to, by nauczycielka myślała, że tak już ten ma z natury
No i do matury mówił jej, że to alergia
Mój ziomo miał piersiówę, którą uzupełniał
W termosie trzymał wódę i ściemniał profesorom, że to herba
Dom, szkoła w złotówie, dom, szkoła w Uberkach
Mój ziomo z mym ziomem za pieniądze starych na białych tych szkołach pykali w pokerka
Mój ziomo coś wygrał
Mój ziomo coś przegrał
Mój ziomo z mym ziomem walili wiaderka
Na piętnastkach no i dwudziestkach
I wiosna za budą, a zimą, gdy zimno na dworze, to kitrali się po łazienkach
Mój ziomo miał Supreme
Mój ziomo miał Bape'a
Mój ziomo na uro dostał te kluczyki od Merca
Na czarno Ukry sprzątały mu penthouse
Mój ziomo chciał wypłatę starego przećpać
Nie pykło, bo była tak wielka
Że dużo prędzej by tu kopnął w kalendarz (ej)
Mój ziom się powiesił w Sylwestra
A ciągle pamiętam, jak kradliśmy te flaszki z Carrefa
I jak je piliśmy na hejnał o 8:20
I tak najebani na przerwach, bez przerwy, oh
I tak najebani na przerwach, bez przerwy
I tak najebani na lekcjach, my to patointeligencja
My to! My to!
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Pa-pa-pa-pa-patointeligencja
Mój ziomo walił herę słuchając Kazika
Centralny, menele, rodzice i szpital
Ojciec był maklerem, a mama lawyerem
I grube portfele, co chudły wraz z nim na odwykach
Mój ziomo znajomej podawał kutasa w kiblu dla inwalidów w Złotych Tarasach
Mój ziomo w prywatnym gimnazjum koleżance z ławki spłodził dzieciaka
A rok wcześniej na przyrce cała nasza klasa
Śmiała się z pipki, jajowodów, plemników, pochwy i siusiaka (ha, ha)
Mój ziomo walił te dopy, mój ziomo nie umiał się uczyć bez koki
Skończył, jak miał tu trzynaście tych wiosen i kurwa nie powiem, czy życie, czy nosy
Mój ziomo podpierdalał Xany od mamy z szafki z lekami
Nie dali mu stypendium, no bo go złapali, jak latał naćpany po jednym z offowych festivali
Mój ziomo miał zawsze ten czerwony pasek
I zawsze miał czerwone gały
Mój ziomo z mym ziomem koleżankę z klasy na wyjeździe szkolnym w dwa baty jebali
Mój ziom na odwagę pierdolnął trzy piwka
W pubie, w Londynie przed interview na Kingsa
Mój ziomo się dostał na Oxford
A całe liceum raz pigwa, raz wiśnia, raz czysta
Mój ziomo w Toyocie Corolli woził tu te parę baseballi i kryształ
I kazał mi zmienić w tym tekście markę swego auta
Żeby przed starymi tu nie było przypsa
Mój ziomo bandyta, mój ziomo zoofil, mój ziomo artysta
Mój ziomo pedofil, mój ziomo nekrofil, mój ziom intelektualista
My to patointeligencja
My to! My to!
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Pa-pa-pa-pa-patointeligencja
My to patointeligencja, katolickie przedszkola, strzeżone osiedla
Kurator, angielski i gegra, kurator, dilerka dla sportu, nie po to, by przetrwać
Szkoła, korty, dodatkowe zajęcia, korki, butelki i elki na zdjęciach
Harnaś, perełka w plenerkach, rzucamy chujami i nie jemy mięsa
Dobrze wychowani, wciągana jest kreska w bawełnianych sweterkach, o
My to patointeligencja
My to patointeligencja
W wakacje pod palmą albo na językowych campach
Open'er w Sopocie i emka w apartamentach przy nakryciu co święta
Łosoś, jazzowa kolęda, srebrna choinka, podłoga w prezentach
Zacząłem tu robić te rapy, bo miałem już kurwa tak dość tego ciepła i piękna
Zacząłem tu robić te rapy, bo miałem już dość tego piękna i ciepła
A nigdy nie chciałem być biały i zawsze tu chciałem być gangsta
I zawsze tu chciałem być z bloków i zawsze tu chciałem być z getta
I pierdolę mamę i tatę za te rododendrony, jacuzzi, trzy piętra
Zacząłem tu robić te rapy, bo miałem już



Maja Siwek

Mój ziomo w pierwszej LO zjarał Amsterdam pierwszego września
Po to, by nauczycielka myślała, że tak już ten ma z natury
No i do matury mówił jej, że to alergia
Mój ziomo miał piersiówę, którą uzupełniał
W termosie trzymał wódę i ściemniał profesorom, że to herba
Dom, szkoła w złotówie, dom, szkoła w Uberkach
Mój ziomo z mym ziomem za pieniądze starych na białych tych szkołach pykali w pokerka
Mój ziomo coś wygrał
Mój ziomo coś przegrał
Mój ziomo z mym ziomem walili wiaderka
Na piętnastkach no i dwudziestkach
I wiosna za budą, a zimą, gdy zimno na dworze, to kitrali się po łazienkach

Mój ziomo miał Supreme
Mój ziomo miał Bape'a
Mój ziomo na uro dostał te kluczyki od Merca
Na czarno Ukry sprzątały mu penthouse
Mój ziomo chciał wypłatę starego przećpać
Nie pykło, bo była tak wielka
Że dużo prędzej by tu kopnął w kalendarz (ej)

Mój ziom się powiesił w Sylwestra
A ciągle pamiętam, jak kradliśmy te flaszki z Carrefa
I jak je piliśmy na hejnał o 8:20
I tak najebani na przerwach, bez przerwy, oh
I tak najebani na przerwach, bez przerwy
I tak najebani na lekcjach, my to patointeligencja

My to! My to!
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Pa-pa-pa-pa-patointeligencja

Mój ziomo walił herę słuchając Kazika
Centralny, menele, rodzice i szpital
Ojciec był maklerem, a mama lawyerem
I grube portfele, co chudły wraz z nim na odwykach
Mój ziomo znajomej podawał kutasa w kiblu dla inwalidów w Złotych Tarasach
Mój ziomo w prywatnym gimnazjum koleżance z ławki spłodził dzieciaka
A rok wcześniej na przyrce cała nasza klasa
Śmiała się z pipki, jajowodów, plemników, pochwy i siusiaka (ha, ha)
Mój ziomo walił te dopy, mój ziomo nie umiał się uczyć bez koki
Skończył, jak miał tu trzynaście tych wiosen i kurwa nie powiem, czy życie, czy nosy
Mój ziomo podpierdalał Xany od mamy z szafki z lekami
Nie dali mu stypendium, no bo go złapali, jak latał naćpany po jednym z offowych festivali
Mój ziomo miał zawsze ten czerwony pasek
I zawsze miał czerwone gały
Mój ziomo z mym ziomem koleżankę z klasy na wyjeździe szkolnym w dwa baty jebali
Mój ziom na odwagę pierdolnął trzy piwka
W pubie, w Londynie przed interview na Kingsa
Mój ziomo się dostał na Oxford
A całe liceum raz pigwa, raz wiśnia, raz czysta
Mój ziomo w Toyocie Corolli woził tu te parę baseballi i kryształ
I kazał mi zmienić w tym tekście markę swego auta
Żeby przed starymi tu nie było przypsa
Mój ziomo bandyta, mój ziomo zoofil, mój ziomo artysta
Mój ziomo pedofil, mój ziomo nekrofil, mój ziom intelektualista
My to patointeligencja

My to! My to!
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Patointeligencja (my to!)
Pa-pa-pa-pa-patointeligencja

My to patointeligencja, katolickie przedszkola, strzeżone osiedla
Kurator, angielski i gegra, kurator, dilerka dla sportu, nie po to, by przetrwać
Szkoła, korty, dodatkowe zajęcia, korki, butelki i elki na zdjęciach
Harnaś, perełka w plenerkach, rzucamy chujami i nie jemy mięsa
Dobrze wychowani, wciągana jest kreska w bawełnianych sweterkach, o

My to patointeligencja
My to patointeligencja

W wakacje pod palmą albo na językowych campach
Open'er w Sopocie i emka w apartamentach przy nakryciu co święta
Łosoś, jazzowa kolęda, srebrna choinka, podłoga w prezentach
Zacząłem tu robić te rapy, bo miałem już kurwa tak dość tego ciepła i piękna
Zacząłem tu robić te rapy, bo miałem już dość tego piękna i ciepła
A nigdy nie chciałem być biały i zawsze tu chciałem być gangsta
I zawsze tu chciałem być z bloków i zawsze tu chciałem być z getta
I pierdolę mamę i tatę za te rododendrony, jacuzzi, trzy piętra

Zacząłem tu robić te rapy, bo miałem już dość tego piękna i ciepła
A nigdy nie chciałem być biały i zawsze tu chciałem być gangsta
I zawsze tu chciałem być z bloków i zawsze tu chciałem być z getta
I pierdolę mamę i tatę za to, że oddaliby mi nerki, wątroby i serca
My to patointeligencja



All comments from YouTube:

Lil Wrld

Pov: przyszedłes tutaj po patoreakcji bo chciałes sobie przypomniec

elo melo

Takkkk

Marcel Szczepaniak

Tak xD

JOJO

rel

Kubbley _

Ostatni koment yo

DDoS_Nero

+1

496 More Replies...

Olaf Niźnik

Prawdziwi fani maty a nie skutego bobo 🤟

Dawid Starzec

jessir

MACIEK

@PIOTRULLO ale co pamięta?

Marios drugs

Prawidłowo

More Comments